czwartek, 6 czerwca 2013

Rozdział 8

Kiedy ruszyła w stronę jezdni zatrzymał się tam samochód, który rozpoznałam w pierwszej chwili.
To James. 


Sophie nawet nie oglądnęła się moją stronę, po prostu wsiadła do środka. James popatrzył w moją stronę z cwaniackim uśmieszkiem, puścił mi oczko i ruszyli z niemożliwą prędkością. "To nie jest towarzystwo dla niej" tylko to przeleciało mi przez myśli, kiedy usłyszałam wołanie.
Uśmiechnięta odwróciłam się na pięcie i podeszłam do reszty grupki, po czym weszliśmy do domu Liama. Podczas kiedy Liam kazał nam się rozgościć i wyszedł na chwilkę na górę, Dan zaczęła przygotowywać coś do picia i prawdopodobnie jakieś przekąski. Usiedliśmy z Zaynem w salonie. Po chwili chłopak ściszonym tonem zapytał
- I jak ? Mogą być ?
- Czy mogą być ? -rzekłam zrównanym tonem- Są niesamowici.

- Cieszę się, Ty też im się bardzo spodobałaś -mówiąc to wyłonił szereg swoich białych zębów i zaczął się szczerze uśmiechać
- Skąd Ty to niby możesz wiedzieć, co ?-uśmiechnęłam się i trąciłam go w bok

- Rozmawialiśmy o Tobie
- Ach doprawdy ? Nie ładnie tak o kimś rozmawiać za jego plecami -śmiałam się

- Wybaczysz mi to kiedyś ? -teatralnie mówiąc gestykulował łapiąc się za serce, ale po chwili się opanował a ja usłyszałam za plecami śmiech
- Oj Malik, Ty idioto jeden -parsknął śmiechem Liam i poklepał go po plecach, zaczęliśmy się śmiać. Chwilę później Danielle przyniosła napoje i coś na ząb. Usiedliśmy wszyscy przed tv zastanawiając się co możemy oglądnąć. Ja i Dan chciałyśmy jakieś romansidło ale Zayn i Liam uparli się, że byliśmy w kinie na czymś podobnym, więc musiałyśmy im ulec. Podsumowując, oglądaliśmy mecz piłki nożnej. Po 20 minutach meczu razem z dziewczyną wyszłyśmy na taras, się przewietrzyć. Dan uśmiechała się szczerze patrząc przez uchylone drzwi na chłopaków po czym jej wzrok wylądował na mnie

- Wiesz.. -zaczęła- Bardzo uszczęśliwiasz Zayna. -Nie wiedziałam co odpowiedzieć, więc wpatrywałam się w nią w milczeniu, czekając na kontynuację- Odkąd.. -przerwała na chwilę jakby chciała ułożyć wszystko najpierw w swojej głowie- odkąd Cię poznał, to ja nie poznaję Jego. Jest wesoły, chodzi uśmiechnięty od ucha do ucha, ma ochotę z nami wychodzić bez błagania o to, jest inny..
- Myślisz, że to moja zasługa ? -zapytałam z niedowierzeniem
- Definitywnie tak, odmieniłaś Go -znów milczałam- odmieniłaś na lepsze
Do moich oczu napłynęły łzy radości, nigdy nie usłyszałam czegoś takiego, ale Dannielle nie zauważyła różnicy, więc tylko mnie przytuliła. Stałyśmy tam jeszcze chwilkę spoglądając na niebo i prześliczne gwiazdy.
- Przepraszam -usłyszałam od Dan kiedy rozległ się dźwięk telefonu w domu- muszę odebrać
- Spokojnie, zaczekam -uśmiechnęłam się do niej

Jakąś minutę później Zayn przyszedł do mnie i stanął obok. Wpatrywał się we mnie a ja stałam niby obojętna, nie zwracając na to uwagi.
- Adel -usłyszałam po chwili, czułam w jego głosie ciepło
- Tak ? -odwróciłam się tak, że stałam do niego przodem
- Na pewno ?
- Na pewno co ? -domagałam się
- Na pewno nie chcesz spróbować ? -kiedy to usłyszałam coś we mnie zadrżało, nie wiedziałam co zrobić. Bo jak się zachować kiedy serce kłóci się z rozumem ? Z całych sił chciałam być z Zaynem, On był dla mnie wszystkim mimo tak krótkiego czasu spędzonego razem. To uczucie miało szansę wytrwać bardzo długo, wieczność. Ale.. Ale przecież nie mogłabym być z gwiazdą, nie miałby czasu, zepsułabym wszystko, byłabym znienawidzona przez fanów, których on by tracił, jednak z drugiej strony skoro na prawdę odmieniłam jego życie to może na prawdę to coś więcej niż przelotna znajomość ? Miałam totalny mętlik w głowie.
- Nie wiem -powiedziałam w końcu
- Rozumiem -w jego głosie dało wyczuć się żal i nutkę smutku pomieszanego ze zwątpieniem

- Daj mi czas, dobrze ? -zapytałam i w tym momencie kąciki jego ust się lekko uniosły
- Czyli jest szansa ? -popatrzył mi prosto w oczy



_____________________________________

Cześć.

Przepraszam, że tak długo nie pisałam i że taki krótki rozdział po tak długim czasie, ale nie mam motywacji, bo chyba nikt tego nie czyta, ale czytacie ale nie podoba się, wnioskuję przede wszystkim po komentarzach, a raczej po ich braku, więc postanowiłam, że rozdziały będę dodawał, jeśli pod nowo dodanym pojawi się przynajmniej 12 komentarzy.
STAĆ WAS NA TO !
To na prawdę bardzo ważne dla kogoś, kto to pisze.
Dla was to nic wielkiego napisać głupie "podoba mi się" albo "Nie podoba mi się"
Dziękuję, że tyle osób w ankiecie zagłosowało (: to bardzo miłe. 
Więc do następnego razu, jeśli mnie szukacie to jestem na tt - luvmyzayn , a w razie pytań kieruję na mojego aska  :) 
Pozdrawiam was bardzo i przepraszam. Rozdział 9 po 12 komentarzach :)


Mrs. Malik